Strona Głównadeszcz meteorytów

deszcz meteorytów


Pięć lat później ... - Czelabińsk. W poszukiwaniu okruchów kosmosu.

Tekst: Paweł Zaręba. Zdjęcia: Paweł Zaręba & Maciek Burski


15.02.2013 roku za Uralem wybucha potężny meteoroid. Media trąbią o tym długo i głośno - choć niekoniecznie rzetelnie. Niedługo po "kosmicznym incydencie" pada hasło - "A może byśmy tam pojechali?" W sumie - tak spektakularny spadek meteorytów zdarza się statystycznie raz na około 100 lat więc już może drugiej takiej okazji nie będzie?

Po początkowych ustaleniach - kto, kiedy, co i jak - zawiązuje się grupa czterech "chętnych i mogących". Marcin, Iwo, Maciek i ja. Zaczyna się planowanie wyprawy. Bukowanie biletów lotniczych, załatwianie wiz - co, jak się później okazało nie było jedynie "formalnością" oraz cała masa innych przygotowań. Wreszcie - wszystko dopięte - bilety i wizy w garści, plecaki spakowane. Ruszamy.

portret użytkownika ax

Meteoryt Czebarkuł - Chebarkul meteorite

Rosyjscy naukowcy znaleźli ponad 50 małych odłamków meteorytu, który lecąc nad okolicami Czelabińska wyzwolił ogromną falę uderzeniową powodującą spore zniszczenia w mieście i okolicznych wioskach. Nie wiadomo dokładnie jaka ilość meteorytów znajduje się w posiadaniu przypadkowych znalazców ale bazując na portalach internetowych należy sądzić, że w sumie odnaleziono już ponad 100 okazów. Siła wybuchu została oszacowana na ok. 500 kiloton TNT co odpowiada sile 15 razy większej od wybuchu w Hiroszimie.

portret użytkownika Krzysiek-Polakowski

Upadek meteorytu w Czelabińsku - 15 luty 2013

bolid_nad_czelabinskiem

Dzisiejszego ranka około godziny 09.20 czasu lokalnego (04:20 rano czasu polskiego) nad miastem Czelabińsk na Uralu w Rosji miał miejsce przelot bardzo jasnego bolidu o jasności ok. -26 magnitudo. Ciało które weszło w atmosferę miało wiele ton. Fala uderzeniowa wywołana przelotem spowodowała wiele uszkodzeń szyb, raniąc co najmniej 900 osób. Po przelocie na niebie była widoczna długo smuga pyłowa.

Nie jest jeszcze przesądzone, iż cokolwiek przetrwało wejście w atmosferę, gdyż jeśli mieliśmy do czynienia z lodowym materiałem jest możliwe że uległ on całkowicie ablacji przed dotarciem do powierzchni ziemi. Z przelotu jest dostępne wiele nagrań najczęściej z kamer pokładowych które Rosjanie często montują sobie w samochodach ze względu na "specyficzną jazdę" wschodnich kierowców.